W maju nasza szkoła została zaproszona do udziału w projekcie dotyczącym ewakuacji
więźniów obozu koncentracyjnego Stutthof. W tym roku obchodziliśmy 80. rocznicę tego
tragicznego wydarzenia, które uświadamia ogrom okrucieństwa nazistów i cierpienia
niewinnych ludzi. Gdy w pierwszych miesiącach 1945 roku Armia Czerwona parła na zachód i
przegrana Nazistów była coraz bardziej nieuchronna, zarządcy KL Stutthof podjęły decyzję o
ewakuacji więźniów w głąb Niemiec, gdzie mieli dalej być wykorzystywani jako niewolnicy.
Około 30 tysięcy osób przetransportowano barkami w nieludzkich warunkach między innymi
do Flensburga czy na Rugię, z czego śmierć poniosło aż 17 tysięcy. Projekt był organizowany
przez Europejskie Ugrupowanie na Rzecz Edukacji i Kreowania Aktywności „EUREKA” pod
przewodnictwem Pani Romany Aziewicz. Przez tydzień uczniowie naszej szkoły mogli zapoznać
się z historią ewakuacji dzięki wystawionym na szkolnych korytarzach roll-up’om. Centralnym
punktem projektu były prelekcje, zorganizowane 31.05.2025 r. w miejscu spotkań „100cznia” na
dawnych terenach Stoczni Gdańskiej. Mogliśmy wysłuchać krótkiego wykładu pani profesor
Elżbiety Grot, na temat przebiegu ewakuacji. Następnie pani Dorota Gąsiorowska i pan Krzysztof
Choroś opowiedzieli nam tę historię z perspektywy ich przodków – świadków wydarzeń. Później
połączyliśmy się z młodzieżą z gimnazjum w niemieckim mieście Neustadt, gdzie w 1945 roku
wylądowała jedna z barek. Opowiedzieli nam o swoim projekcie przypominającym o tamtych
wydarzeniach i podzielili się swoimi przemyśleniami. Na koniec również my mogliśmy
powiedzieć, co myślimy o omówionych tematach. Prelekcje były niezwykle interesujące, a
czasem nawet wzruszające. Projekt zakończy rejs na Rugię śladami ewakuacji na statku STS
Kapitan Głowacki, w którym wezmą udział trzy dziewczyny z klasy drugiej. Cały projekt był
bardzo pouczający i uświadomił nam, jak straszne mogą być skutki wojny oraz pogardy wobec
drugiego człowieka.
1. Czy uważasz, że powinniśmy poznawać historię ewakuacji morskiej z KL Stutthof?
Tak, zdecydowanie powinniśmy poznawać historię ewakuacji morskiej z KL Stutthof, ponieważ to nie tylko część przeszłości, ale również ostrzeżenie i przestroga. W ostatnich miesiącach II wojny światowej tysiące więźniów zostało zmuszonych do ewakuacji drogą morską w skrajnie nieludzkich warunkach – bez jedzenia, opieki medycznej, często nawet bez nadziei. Wielu z nich zginęło, a Bałtyk stał się cmentarzyskiem. Ta historia uczy nas, czym może się skończyć obojętność, pogarda i łamanie godności ludzkiej. Poznawanie takich wydarzeń to obowiązek wobec ofiar, ale też ważna lekcja dla współczesnych pokoleń, by nie dopuścić do powtórki podobnych tragedii.
2. Czy historia może się powtórzyć, czy możemy się temu przeciwstawić?
Niestety, historia może się powtórzyć, jeśli nie wyciągniemy z niej wniosków. Widzimy to choćby dziś. Wojna w Ukrainie pokazuje, że okrucieństwo, przemoc i niszczenie życia cywilów nadal są możliwe. Kryzys uchodźczy na Morzu Śródziemnym przypomina dramat więźniów Stutthofu – ludzi pozostawionych bez pomocy, tonących w drodze do wolności. W Chinach Ujgurowie trafiają do tzw. obozów reedukacyjnych – znów mamy do czynienia z łamaniem praw człowieka na wielką skalę.
Ale wierzę, że możemy się temu przeciwstawić. Poprzez edukację, zaangażowanie społeczne, pomoc humanitarną i postawę obywatelską. Współczesne instytucje międzynarodowe, wolne media i działania ludzi dobrej woli są dowodem na to, że pamięć o przeszłości może prowadzić do lepszego jutra.
3. Jaką postawę powinna przyjąć jednostka w obliczu łamania praw człowieka?
Jednostka – każdy z nas – powinien być przede wszystkim odważny i wrażliwy. To znaczy: nie być obojętnym, nie odwracać wzroku, reagować na niesprawiedliwość – nawet jeśli dotyczy kogoś innego, gdzieś daleko. Możemy protestować, nagłaśniać sprawy, wspierać ofiary lub organizacje pomocowe. Czasem wystarczy powiedzieć „nie” nienawiści w rozmowie, innym razem pomóc komuś w potrzebie.
Najgorsze, co możemy zrobić, to milczeć, bo właśnie milczenie pozwala złu się rozwijać – i to również pokazała historia ewakuacji Stutthofu.
Dlatego poznawanie historii takich jak morska ewakuacja z KL Stutthof jest potrzebne, bo przypomina, że to, co wydarzyło się 80 lat temu, może wrócić. Ale nie musi – jeśli będziemy pamiętać, działać i nie będziemy obojętni.